Stary Wielki Mistrz Ares podszedł chwiejnym krokiem do Jaya, z udręczonym wyrazem twarzy. – Och, Jay, od dziecka zawsze postępowałeś ostrożnie i z namysłem. Nigdy nie popełniałeś błędów. A dzisiaj, przez tę Angeline Severe, postępujesz tak nielogicznie. Wygląda na to, że nie mam innego wyboru, jak tylko przywrócić ci rozsądek biczem.
Jay wyprostował plecy. – Jestem gotów przyjąć karę.
W oczach Sta






