Angeline spakowała dokumenty z biurka, po czym, trzymając teczkę w lewej dłoni, ruszyła w stronę drzwi.
Wózek inwalidzki Jaya blokował drzwi.
Nie odrywał od niej wzroku, lecz Angeline pozostawała niewzruszona. – Proszę się przesunąć – zwróciła się do niego uprzejmie.
Jay spojrzał jej prosto w oczy. Jego ciemne spojrzenie przepełniał intensywny sprzeciw.
Jakim cudem on i Angeline znaleźli się w tym






