Jay nie mógł się doczekać, by podnieść telefon ze stolika kawowego, ale gdy zobaczył numer Zayne'a wyświetlony na ekranie, z jakiegoś powodu ogarnął go niepokój.
Gdy tylko odebrał, usłyszał rozpaczliwy płacz Zayne'a.
— Panie prezesie Ares, przepraszam! Straciłem Baby Robbiego.
Jay gwałtownie zacisnął dłoń na telefonie, aż jego pobielałe paznokcie niemal wbiły się w obudowę. Palce przybrały kr






