Głos Melody wciąż był ochrypły. Po tych słowach nie śmiała spojrzeć na Jeremy'ego. Wpatrywała się w igłę w swojej dłoni.
Na izbie przyjęć panował ruch, a jednak w ich kącie panowała przytłaczająca cisza.
Nie podniosła głowy, ale czuła na sobie chłodne, gniewne spojrzenie Jeremy'ego. Ta nuta złości sprawiła, że jeszcze mniej chciała na niego spojrzeć.
Ciemne oczy Jeremy'ego spoczywały na niej przez






