Melody opowiedziała Tiffany o wszystkim, co ostatnio działo się w oddziale.
Po dłuższej ciszy Tiffany obdarzyła ją wymuszonym uśmiechem, który bardziej przypominał grymas tuż przed płaczem. "Melody, chyba ci nigdy o tym nie mówiłam, ale kiedy dyrektor ze mną rozmawiał, wspomniał, że ktoś wywiera naciski na szpital."
Wyglądała na zniechęconą. "Oczywiście, szpital nie będzie zadzierał z pewnymi ludź






