Twarz Jeremy'ego była pozbawiona wyrazu. "Wpadłem po kolacji. Jest późno, w końcu."
Spojrzała na niego zdezorientowana. "No i co z tego, że późno?"
Zmarszczył brwi i w końcu zauważył, że z Melody jest coś nie tak. Wydawała się zupełnie przygnębiona, a jej oczy niemal przepełnione smutkiem.
To nie był tylko smutek – wydawało się, że miesza się on również z pewnym gniewem.
Jego głos stał się niższy.






