Jeremy akurat przechodził obok i to usłyszał. Stanął jak wryty i zapytał: "Co?"
Melody poczuła się trochę niezręcznie. Na samą myśl o tym, co powiedział dzieciak, jej twarz oblała się rumieńcem. Zasłoniła słuchawkę i wyszeptała: "W czerwcu w sierocińcu jest Dzień Dziecka i dzieciaki chcą wiedzieć, czy pójdziesz."
Jeremy spojrzał na nią. "Ty idziesz?"
Melody skinęła głową. "Wszyscy co roku czekają






