Melody była przestraszona. – Czy nie powinieneś jechać do szpitala, żeby to wszystko załatwić? – przypomniała Denvinowi, zaciskając usta. – Krystal musi być naprawdę przerażona.
Denvin spojrzał na nią z góry. – A ty się nie boisz?
Nie chciał tracić z nią więcej czasu. – Wsiadaj do samochodu. Pojedź ze mną do szpitala, żeby to wszystko uregulować, a potem cię odwiozę do domu. Jesteś teraz pracownik






