Krystal stała przed drzwiami, na pozór spokojna. Jednak, jeśli ktoś przyjrzał się bliżej, łatwo mógł dostrzec, jak bardzo jest napięta.
Bycie zmuszoną do polegania na innych było już frustrujące, a na domiar złego, mieszkała tu również Melody.
Krystal czuła, że wszyscy się jej przyglądają, jakby była jakimś żartem. Dlatego zachowywała dumę, nie pozwalając Melody zobaczyć swojej słabości, nawet odr






