Jeremy spojrzał na niego, i to wystarczyło Haroldowi za potwierdzenie.
– Dobra, wyduś to z siebie. Co się dzieje?
Jeremy odłożył telefon i odpowiedział cichym głosem: – Yolanda wróciła dziś do kraju. Ma zwiedzać oddział pulmonologii.
Harold na sekundę zamarł. Wiedział, że Jeremy zmienia temat, ale nie naciskał.
Yolanda. To imię sprawiło, że gwałtownie się odwrócił i pospieszył, już planując pociąg






