Melodia odepchnęła od siebie Jeremy'ego. Choć nie było to bardzo oczywiste, wyczuła od niego woń alkoholu. Deszczówka musiała wcześniej większość zmyć.
Jednak coś tu nie grało. Jeremy nigdy nie pozwoliłby sobie na taki nieporządek. Czystość znaczyła dla niego więcej niż cokolwiek innego.
Jednak Melodia nie miała teraz serca, by zaprzątać sobie tym głowę. Zaprowadziła Jeremy'ego na kanapę i posadzi






