Melodia pomyślała, że sprawy nigdy nie doszłyby do tego etapu, gdyby miała lepsze rozwiązanie.
Siedziała oparta o nagrobek Cheryl, z głową spoczywającą na zimnym granicie, a gorzki uśmiech wykrzywił jej usta. "Cher, naprawdę jestem aż tak okropna?"
Nie potrafiła chronić ludzi, których chciała chronić, i kompletnie zrujnowała własne życie. Przycisnęła dłoń do piersi, wzięła głęboki oddech, czując t






