Leczenie zajęło sporo czasu. Melody czuła się, jakby zapadła w głęboki, spokojny sen i powędrowała do snu.
We śnie zobaczyła Cheryl klęczącą, delikatnie uśmiechniętą, głaszczącą Melody po głowie. "Mel znalazła swoją prawdziwą mamę i tatę."
Kiedy Melody się obudziła, Miller stał obok niej, trzymając parę aparatów słuchowych. "Spróbuj tych."
Wsunęła je na uszy.
"Słyszysz, jak mówię?" zapytał.
Melody






