W spojrzeniu Krystal tkwiła trucizna. Nie kryła nienawiści, którą żywiła do Melody.
Gdy Melody patrzyła, jak wywożą ją na szpitalnym łóżku, nieoczekiwany dreszcz przeszedł jej po plecach.
Aloysius delikatnie ujął ją za ramię, szepcząc uspokajająco: „Nie martw się. Ta kobieta jest obłąkana”.
Szczerze mówiąc, nawet on był trochę zaskoczony spojrzeniem, jakie Krystal właśnie rzuciła Melody. Przypomin






