Oczy Jeremy'ego spoczęły na wiadomości. Jego spojrzenie było głębokie i nieodgadnione. Ponownie spojrzał na swój nadgarstek – wciąż nie był spokojny.
Po chwili namysłu wrócił prosto do Chesson Manor.
Kiedy zobaczyła go Ofelia, jej uczucia były skomplikowane. Chociaż nigdy nie była z nim szczególnie blisko, widziała, jak dorastał.
Spodziewała się, że wyjdzie, jak zwykle to robił. Ale niespodziewani






