Jeremy podniósł wzrok i przez moment Melody dostrzegła w jego oczach emocję, której nie potrafiła nazwać.
Jego głos był ochrypły, gdy zapytał: – Jesteś gotowa wracać do domu?
Melody skinęła głową i ruszyła za nim.
Ale Jeremy nagle się zatrzymał i odwrócił. – Nie idź za mną. Nie widzę cię.
Melody zawahała się, wciąż zaniepokojona rozmową telefoniczną. Powoli powiedziała: – Jutro znowu idziesz na le






