Melody nic już nie powiedziała.
Na zewnątrz ruch uliczny wciąż tętnił życiem, ale w samochodzie panowała duszna cisza.
Po dłuższej chwili Jeremy w końcu zamknął oczy. Podniósł rękę i potarł czoło, po czym spokojnie powiedział: – Myślę, że powinnaś poważnie zastanowić się nad tym, co jest naprawdę ważne, bo inaczej niczego nie zrozumiesz.
…
Ich wieczorna rozmowa ewidentnie nie była udana, ale liczb






