Nagle zrobiło się niezręcznie.
Wtedy Jeremy, bez emocji w głosie, powiedział: "Coś mi wypadło. Muszę już iść."
Melody patrzyła na jego oddalającą się sylwetkę, a gryzące zaniepokojenie w jej sercu rosło. Wiedziała, że jego biologiczna matka nie zostawiła mu miłych wspomnień.
Ofelia spojrzała na nią i zobaczyła troskę w jej oczach. Powiedziała: "Idź z nim porozmawiać, jeśli tego chcesz." W końcu to






