Po chwili Kalista i Candice zeszły razem na dół.
Frederick, z twarzą całą we łzach i smarkach, powiedział: "Kalisto, kim do cholery jest ten facet? To jest twój dom. Dlaczego pozwalasz jakiemuś obcemu szarogęsić się u ciebie? Spójrz! Ścisnął mnie tak mocno za rękę, że zrobiła się cała czerwona i spuchnięta. Wyrzuć go natychmiast!"
"On nie jest obcy. Pracuje w firmie Oliviera," odpowiedziała Kali






