"Dobrze, kochanie, załatwione. Uroczo pogadam z Susie podczas kolacji i pomogę wam się zbliżyć. Mimo że nie jest twoją biologiczną mamą, widzę, że Susie i pan Brady świetnie do siebie pasują. To dobrze."
"Dzięki, kochanie... A dlaczego znowu zacząłeś mówić do niego 'panie Brady'?" Trevon zmarszczył lekko brwi, czując, że wkradła się formalność.
"Będę go nazywać, jak mi się podoba, nie zapominaj, ż






