Selina uniosła brew. "Więc dlaczego nie odejdziesz i nie zostawisz rodziny Harvey? Przestań się wahać i udowodnij to swoimi czynami."
Ashley nie spodziewała się, że Selina weźmie jej słowa dosłownie. Łzy, niczym potłuczone perły, płynęły nieustannie, gdy wycierała je bez końca. "Dobrze, Selino. Odchodzę! Wyjadę daleko!"
I z tym Ashley uciekła.
"Ashley!" zawołała zmartwiona Sara, piorunując Selinę






