– Józefie, co ty wyprawiasz? – Selina spojrzała na Józefa, a jej głos ociekał obrzydzeniem.
– J-ja nie chciałem… – Złapanie Seliny, by uniemożliwić jej odejście, wydawało się odruchem. Kiedy Józef doszedł do siebie, cofnął się, jakby go poraził prąd.
Chociaż w głębi serca nienawidził Seliny, to była transmisja na żywo. Jak mógł Józef stracić panowanie i zachowywać się w ten sposób? Głęboko żałował






