Jimmy robił, co mógł, żeby ich zatrzymać, ale na próżno. Inni koledzy z branży albo przeszli na emeryturę, albo zainwestowali w inne przedsięwzięcia. Tylko nieliczni wciąż upierali się przy śpiewaniu opery.
"Haha, Selina, to dobrze. Masz ambicje. Dużo lepiej niż stary piernik, który chce tylko biec przed siebie, nie rozwiązując problemu!" Nagle rozległ się znajomy głos.
Serce Jimmy'ego zabiło mocn






