– Ashley? Wszystko w porządku? – Głos Garretta wyrwał ją z zamyślenia, gdy omawiali plany śniadaniowe. Zauważył jej nagłe milczenie i sposób, w jaki jej wzrok spoczywał na Trevonie i Selinie.
– Ja… wszystko dobrze. Nie martw się, Garrett. Ja zrobię śniadanie – odpowiedziała Ashley. Szybko odwróciła wzrok od Trevona i Seliny, zbyt zrozpaczona, by utrzymać swoją zwykłą, radosną fasadę. Nie czekając






