Wszyscy podnieśli wzrok. Mężczyzna podszedł żwawym krokiem, ubrany swobodnie i uderzająco przystojny, z włosami ufarbowanymi na biało. To był nikt inny jak Charley. "Selina, nie spodziewałem się ciebie tutaj. Co za zbieg okoliczności."
"Minęło trochę czasu, Charley. Nasza ostatnia potyczka była ekscytująca. Nigdy bym nie przypuszczał, że ktoś taki jak ty zostanie tu zaproszony," zauważył Simeon.
"






