Po zawiezieniu Violi do domu, Selina odwiozła Norę do jej mieszkania.
– Już jesteście? – Susie powitała je ciepło, wychodząc im na spotkanie.
Nora uśmiechnęła się psotnie i zaczęła droczyć: – Mamo, widzę ten uśmiech na twojej twarzy. Tata musi być w domu, prawda?
Susie żartobliwie szturchnęła Norę w czoło i odparła: – Ty mała łobuziaro! Zawsze się tak uśmiecham. Nie wysnuwaj założeń przy Selinie.






