Zachary’emu odebrało mowę. Nie miał pojęcia, co siedziało w jej głowie przez cały dzień.
– To tyle, postanowione. Zadzwonię, gdy będę potrzebowała twojej pomocy. Nie martw się, jeśli przez jeden dzień poudajesz mojego chłopaka, zwolnię cię z długu za ten dzień.
– Zamknij się. Dawaj adres!
– Aleja Szczęścia 32...
Charlotte poczuła, że potraktował ją z pogardą. Od tamtej chwili był oschły i w ogóle






