„Nie! Chcemy szukać Robbiego!” – upierał się z przejęciem Jamie. „Zabierz nas ze sobą!”.
„Przestańcie robić zamieszanie!”.
Zanim Marino zdążył dokończyć zdanie, niespodziewanie w ich kierunku nadleciała zielona postać.
„To Mała Fifi!” – krzyknęła z entuzjazmem Ellie.
Jamie opuścił szyby w samochodzie i wyciągnął rękę. Mała Fifi podleciała i usiadła mu na dłoni. Trzepocząc szybko skrzydłami, skrzec






