Przygotowania do Sylwestra zbliżały się wielkimi krokami, a Charles, oczywiście, obarczył mnie zadaniem dopilnowania, żeby wszystko było na swoim miejscu. Mimo że impreza sylwestrowa nie odbywała się nawet w naszym budynku, teraz byłam jego sekretarką, kursującą tam i z powrotem między dwoma budynkami, upewniając się, że wszystko jest dopięte na ostatni guzik. Powiedział, że nic nie może wyglądać






