Punkt widzenia Thomasa.
Nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek w życiu był tak szczęśliwy, jak jestem teraz. Kiedy poprosiłem Willow, żeby została moją submisją, tak bardzo bałem się, że się nie zgodzi. Nie mogłem powstrzymać impulsu, by ją tu i teraz posiąść. Być może lepiej byłoby zrobić to w domu, ale zrobienie tego w jej biurze i ochrzczenie go po raz pierwszy było bardzo ekscytującą ideą i






