Kiedy posiedzenie zarządu się skończyło i wyszedłem z sali, kierując się z powrotem do swojego biura, wiedziałem, że Thomas idzie za mną. Wystarczyła chwila, żebym wszedł do biura, a Thomas wszedł za mną i zamknął drzwi. "Mam dość tego milczenia i nie wiem, co tam się stało, ale musimy to omówić teraz."
Usiadłem przy biurku i głęboko westchnąłem. "Rozgość się" - odpowiedziałem sarkastycznie, a Th






