Kiedy wracałam do domu po bardzo długim dniu, weszłam do wynajętego apartamentu na ostatnim piętrze i rozejrzałam się. Lily zrobiła wszystko, żeby dostarczono ubrania i akcesoria, o które ją prosiłam. Sama nawet poukładała wszystko w szafie w pokoju, w którym się zatrzymałam, gotowe do użycia.
Gapiąc się w lustro w łazience po bardzo długim, gorącym, parującym prysznicu, rozważałam, co mogłabym z






