Perspektywa Thomasa
Wchodząc do baru sportowego, skierowałem się do stolika w rogu, gdzie zawsze siadaliśmy z Raphaelem i Howardem. Obaj już tam byli, czekając, aż kelnerka wróci z ich zamówieniem. Kiedy usiadłem, spojrzeli na mnie i zaczęli się śmiać.
– Stary, wyglądasz jak gówno. Co znowu narobiłeś? – zapytał Howard z tym swoim uśmieszkiem, na który przewróciłem oczami.
– Nic nie zrobiłem. No






