Perspektywa Willow
Wchodząc do biurowca w czwartkowy poranek, czułam się odrobinę pewniej niż dnia poprzedniego. Co prawda, spotkanie z szefami działów nie poszło tak, jak planowałam, ale Lily nieustannie powtarzała, żebym nie pozwalała, by ci ludzie mnie przygnębiali. Thomas zapewnił mnie, że mogę zarządzać działem marketingu, jak uznam za stosowne, a to obejmowało zatrudnianie i zwalnianie.
Do






