Perspektywa Thomasa
Kiedy obudziłem się następnego ranka, czułem się całkowicie odświeżony. Wczoraj miałem w biurze mnóstwo spraw do załatwienia, a wracając późno do domu, byłem zaskoczony, że Willow chciała się mną zaopiekować. Dopilnowała, żebym zjadł, a potem nawet sprawiła mi przyjemność pod prysznicem, na co nigdy nie narzekałem.
Byłem raczej szczęśliwym mężczyzną, a przynajmniej tak o sobi






