Perspektywa Willow.
Deszcz zacinał o ziemię na zewnątrz, a świat wydawał się odrobinę ciemniejszy i chłodniejszy, niż bym sobie życzyła o tej porze roku. Nie dość, że miałam dziś mnóstwo spraw na głowie, to jeszcze doskwierał mi okropny ból głowy, który po prostu nie chciał ustąpić. Zirytowana i z resztkami kawy, siedziałam w słabo oświetlonym biurze, przeglądając najnowsze umowy marketingowe.
Z






