Przez kilka następnych dni między mną a Thomasem panował spokój. Wróciliśmy do spokojnego rytmu, i choć jeszcze razem nie mieszkaliśmy, zazwyczaj jadaliśmy razem lunch i omawialiśmy bieżące sprawy. Dobrze było, że zniknęło niezręczne napięcie, zwłaszcza w pracy.
Thomas bardzo mnie wspierał w tym, co robiłam. Cieszyłam się, że Thomas jest dumny z mojej pracy, bo wszystko, co robiłam, robiłam dla n






