W końcu spędziłam noc w mieszkaniu Thomasa. Nalegał, żebym nie szła, a mi to pasowało. Chodziło o to, żeby zrozumiał, że nie musimy się spieszyć, mamy mnóstwo czasu, żeby być razem. Thomas też to wiedział, a uśmiechnęłam się na myśl, że po raz pierwszy w życiu wiedziałam, gdzie jest moje miejsce.
Następnego dnia w pracy byłam pełna ekscytacji. Bolało mnie wszystko i byłam zmęczona. Czułam wiele r






