Kate gwałtownie odwróciła głowę w stronę Cartera, zaskoczona, że faktycznie stanął w jej obronie.
Z drugiej strony pomyślała, że to ma sens. Carter z pasją nienawidził Lauren, więc nie było mowy, by kiedykolwiek stanęli po tej samej stronie.
– Panie Jamison, ja tylko… – Kate westchnęła, przybierając swój charakterystyczny, żałosny wyraz twarzy ofiary.
Lauren już miała wybuchnąć i nazwać Cartera id






