Ta jedna, krótka wiadomość od Sawyera wystarczyła, by uśmierzyć niepokój Kate. Kąciki jej ust mimowolnie uniosły się w uśmiechu.
Wiedziała, że jej nie zignoruje.
– Dlaczego się tak uśmiechasz? O czym myślisz?
Przy windzie gromadzili się współpracownicy, zbierając się do wyjścia.
– Pani Ravelle.
– Pani Ravelle.
Uprzejmie przepuścili Rheę przodem.
Rhea, trzymając telefon w jednej dłoni, a torebkę w






