– Pani Woods, czy nadal chce pani tu zostać? – Cameron odwróciła się, by spojrzeć na Evelyn, która stała jak wryta.
– Ja… – Dopiero wtedy Evelyn otrząsnęła się i szybko podbiegła do Waylona. – Willy, tak się bałam. Dziękuję, że przyszedłeś mnie uratować.
Waylon odparł obojętnie: – To Cameron cię uratowała. To jej powinnaś dziękować.
Evelyn zakrztusiła się własnymi słowami, a potem spojrzała w stro






