Kisses zaczęła radośnie pałaszować.
– Urs, nie powinnaś być dzisiaj w szkole?
– Wygląda na to, że coś się wydarzyło w domu profesora i poprosił o jednodniowy urlop. – Ursule spojrzała na Yale’a. – Wychodzę tu tylko wtedy, kiedy nie mam zajęć, prawda?
Yale zachichotał. – Miło być młodym.
Ursule dopiero wtedy zauważyła Zephira i przez kilka sekund była oszołomiona. – Hej, czy ty nie jesteś… Och, jes






