Zephir podniósł głowę odruchowo, czując, jakby właśnie obezwładnił go kot.
Ursule ugryzła słomkę w szklance i zachichotała. "Pysia jest po prostu trochę zbyt entuzjastyczna, więc proszę się tym nie przejmować, panie."
Zephir odsunął kłopotliwego kota od swojej twarzy i zmarszczył brwi. "Panie?"
"Chociaż wygląda pan młodo, ma pan mniej więcej tyle lat, co pan Quigg, prawda?"
Zephirowi zabrakło słów






