Gdy tylko Morrison to powiedział, Lea pojawiła się olśniewająco w długiej sukni w kolorze szampana z głębokim dekoltem.
W zamglonym świetle powoli zbliżająca się postać stawała się coraz wyraźniejsza, z wykwintnym makijażem i pełna gracji.
Wzrok Morrisona był w nią wlepiony, a jego oczy mimowolnie podążały za nią.
– Przepraszam, że musieliście na mnie czekać – Lea stanęła przed nimi z uśmiechem na






