— Mamo, dlaczego ciągle do tego wracasz? — Na twarzy Carlisle’a malowała się wyraźna niecierpliwość.
— Gdybyś wtedy nie sprzeciwiała się mojemu związkowi z Shirley i nie zmusiła jej do odejścia, nie związałaby się z niewłaściwym mężczyzną i nie byłaby teraz w takiej sytuacji, bez dachu nad głową.
— Traktuj to jako moją próbę naprawienia wyrządzonego jej zła. Czy możesz przestać ją i Ivy atakować






