– Dziękuję – powiedział Aleksander, idąc za pielęgniarką.
Szli na tyły budynku. Pielęgniarka wskazała na oświetlony pokój na drugim piętrze. – To ten. Nie mogę zbyt długo opuszczać recepcji, więc będzie musiał pan wejść sam.
Pielęgniarka zauważyła jego zaniepokojenie i westchnęła z nutą zazdrości, gdy Aleksander podążył za jej wzrokiem, policzył numery pokoi i natychmiast przyspieszył kroku na s






