Aleksander zmarszczył brwi, nabierając ponurego wyrazu. Nawet Klara nie miała pojęcia, kto chciał ją skrzywdzić. Nie miał żadnych wskazówek, od czego zacząć.
Nawet gdyby naprawdę chcieli zbadać tę sprawę, nie wiedzieliby, gdzie zacząć. Czy to mógł być tylko wypadek?
Klara zauważyła poważny wyraz twarzy Aleksandra i nie chciała, żeby się martwił. Udała, że się relaksuje i uśmiechnęła się do niego






