Słowa Aleksandra były jak brutalny cios.
Wren poczuł, jak w jednej chwili opuszcza go cała siła. Opadł na krzesło, zakrywając oczy dłonią, jakby próbował ukryć poczucie winy i ból.
Ostry ból wzbierał mu w gardle, paląc przez pierś.
Z gorzkim uśmiechem powiedział ochrypłym głosem: "Co ty wiesz o mnie i o niej? Jesteś tylko osobą z zewnątrz. Nic nie rozumiesz."
Od chwili, gdy wziął na siebie ten






