Clara dopiero co wyzdrowiała po gorączce i wciąż wyglądała na trochę osłabioną. Wren nie był więc do końca spokojny.
Ale teraz, kiedy się ujawnił, mógł się nią zaopiekować osobiście.
"Dobrze. Powiem im wszystkim, żeby jutro wyjechali," powiedział, idąc za jej przykładem. W jego spojrzeniu dało się wyczuć nutę pobłażania, cichej czułości.
Widząc, że się zgodził, Clara nie miała nic więcej do pow






