Kiedy Katrina skończyła mówić, weszła do garderoby, nawet nie spoglądając na Martę.
W tym samym czasie wyraz twarzy Marty posmutniał, a Katrina odchodziła, obserwowana chłodnym spojrzeniem.
W chwili, gdy Marta wyszła z pokoju, zobaczyła Carlisla palącego papierosa na zewnątrz.
Czując lekkie zakłopotanie, zapytał: – Co powiedziała?
Marta obrzuciła go gniewnym spojrzeniem, warcząc: – Co jeszcze






